piątek, 28 listopada 2014

Black Sails

Wreszcie powstał fantastyczny serial o piratach!  Wprost od twórcy "Jericho", co dla mnie stanowi wystarczającą rekomendację. Soczysty, realistyczny, krwawy i wciągający. Nie znajdziecie tu klaunowatych facetów z opaskami na oczach, ubranych w kolorowe satynowe koszule, ganiających się po pokładzie z szabelkami. Nieobecni są również sympatyczni, w zasadzie honorowi i lekko szaleni mężczyźni w stylu kapitana Jacka Sparrowa. To nie ta bajka, tutaj nie ma dla nich miejsca. W "Black Sails" królują oszuści, złodzieje, kłamcy, degeneraci i rządne władzy kobiety. Uczucia nie są czyste, intencje nie są szlachetne, a cudowne ocalenia się nie zdarzają.

poniedziałek, 24 listopada 2014

Chicago

Odwiedziłam Chicago przed wylotem do Polski, po parotygodniowych zmaganiach z pustyniami, piaskiem, wymagającymi szlakami i upałem. Była to całkiem miła odmiana, choć wiązała się z wiatrem, deszczem i koniecznością założenia kurtki. Przecież to "wietrzne miasto", więc czego innego można się spodziewać.

poniedziałek, 17 listopada 2014

Las Vegas

Miasto, które nigdy nie zasypia, za to żyje w stanie wiecznego podchmielenia. Miasto zarówno z bajki, jak i z sennego koszmaru. Błyszczące, tandetne, kolorowe i niemożliwe. Miasto straceńców i dobrej zabawy, pełne sprzeczności i pieniędzy. Przed Wami Las Vegas - królestwo kiczu. Ma zarówno swoich wielbicieli jak i przeciwników, niektórzy są nim zachwyceni, inni nie mogą go ścierpieć. Ja jestem gdzieś po środku, zachwycona oryginalnością i luzem, zniesmaczona bezguściem i sztucznością. Jednak nawet to zniesmaczenie z czasem mija, a organizm przyzwyczaja się do tego nowego świata.

niedziela, 9 listopada 2014

Grand Canyon


Punkt obowiązkowy każdej wycieczki do Stanów, cud natury i wyzwanie dla piechurów. Wielki Kanion. Bardzo chciałam go zobaczyć, jednak miałam pewne obawy. Pierwszą z nich była niepewność, czy aby rzeczywistość podoła wyobrażeniom. Równie dobrze mogło się przecież okazać, że jest to typowa pułapka na turystów, czyli wiele hałasu o nic. Mnóstwo ludzi, godziny czekania i pięć sekund na zobaczenie widoczku. Obawa numer dwa dotyczyła pogodowej aktualizacji na stronie Parku, która wyraźnie mówiła o dużym zadymieniu i możliwym osłabieniu widoczności.

poniedziałek, 3 listopada 2014

Petrified Forest National Park

W trakcie wyprawy do Stanów widziałam wiele cudownych, jedynych w swoim rodzaju miejsc. Jednak Skamieniały Las ma w sobie dodatkową magię i atmosferę nieziemskości, dzięki czemu uplasował się na samym szczycie mojej nieoficjalnej listy cudów świata. Petrified Forest National Park znajduje się na terenie Painted Desert, terenu określanego mianem badlands, czyli nienadającego się do życia obszaru pozbawionego wody i roślinności. Panująca tam temperatura jest iście arizońska, a jeśli czytaliście poprzedni wpis, to wiecie, o czym piszę. Nie rosną tam żadne drzewa, krzaki, ani nawet trawa. Jeśli zaś chodzi o zwierzęta, to można spotkać jedynie gady, przelatujące ptaki i wygłodniałe kojoty. Nie zawsze jednak tak było.