piątek, 30 stycznia 2015

Filmy, które zapadają w pamięć

Ostatnia rozmowa przy pizzy skłoniła mnie do zrobienia krótkiej listy filmów, które mocno wryły mi się w pamięć. Nie oznacza to bynajmniej, że będzie ona dotyczyć moich ulubionych produkcji. Poniższa lista zawiera tytuły filmów, które wywołały u mnie ścisk żołądka, chęć rzucenia czymś w ekran lub przymus wyjścia z seansu z krzykiem wściekłości na ustach. I właśnie w tej kolejności zostaną przedstawione,  na podstawie stopniowania moich reakcji. Przy każdym z nich coraz głośniej krzyczałam w środku: nie! nie! nie! NIE!

piątek, 23 stycznia 2015

Kilka pomysłów na ozdobne patery



Pierwszą paterę już znacie, pojawiła się jakiś czas temu na jednym z wpisów na bloga. Pozostałe to nowości prosto z pracowni. Mam nadzieję, że Was zainspirują (mnie na pewno). Różnią się od siebie diametralnie, zarówno formą, jak i kolorami. Najciekawsze jest w nich jednak to, co może zdziałać wykończenie.

piątek, 16 stycznia 2015

Gliniane dekoracje

Przed Wami kilka pomysłów na dekoracje gliniane. Z przeznaczeniem do zawieszenia na ścianie, do postawienia na półce lub do zabawy dla kilkuletnich bratanków. W większości zostały rozdane jako prezenty. Od razu wspomnę, że pingwiny nie zostały zrobione przeze mnie, ale bardzo mi się spodobały, więc kto wie, czy nie będą kolejnym projektem do wykonania. Jest w tym spora niekonsekwencja, bo sama nie przepadam za bibelotami, za to uwielbiam je robić i rozdawać. Dobrze, że nie wszyscy podzielają moją niechęć do "zbieraczy kurzu", inaczej miałabym kłopot. Tak na marginesie, miło jest mieć świadomość, że moje dekoracje stoją u kogoś na półce, pianinie lub zdobią czyjąś ścianę. Dlatego: dziękuję!

sobota, 10 stycznia 2015

Warsaw Boy - A memoir of a wartime childhood, Andrew Borowiec

Zeszłoroczna okrągła rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego stanowiła pretekst do wydania mnóstwa publikacji dotyczących tego tematu. Dostępne są albumy ze zdjęciami, poważne publikacje historyczne, filmy, a nawet seriale. Z tego ogromu postanowiłam wybrać do zrecenzowania jedną pozycję. I wierzcie mi, to prawdziwa perełka.
Andrzej Borowiec obchodził swoje szesnaste urodziny podczas Powstania Warszawskiego. I choć ze współczesnej perspektywy był jeszcze dzieckiem, to bynajmniej za dziecko się już nie uważał. Porzucony przez matkę, przeżył śmierć ojca, polskiego oficera i odejście wychowującej go guwernantki. Tułał się po kraju ogarniętym wojną, szukając bezpiecznego schronienia, by w końcu trafić do Warszawy i do Szarych Szeregów. Wychowywany w poczuciu patriotyzmu, był z pieczołowitością uczony języków obcych, historii, etyki... Wszystko po to, by po wojnie móc stać się wartościowym człowiekiem. Jego przeżyciami i doświadczeniami można by obdarować kilkunastu ludzi. Widział śmierć kolegów, sam ledwo jej uniknął. Przemierzał Warszawę okopami i kanałami, był aresztowany, ostrzeliwany i ranny. Zabijał.

niedziela, 4 stycznia 2015

Nowości gliniane

Ostatni kwartał zeszłego roku był bardzo owocny. Rozpoczęłam parę projektów, z których wszystkie są już w fazie wykończenia. Pokażę je Wam, jeśli przetrwają wypiek po szkliwieniu. Założyłam sobie ambitny plan wykonania zestawu obiadowego własnego projektu, czyli różnego rodzaju talerzy na specjalne (lub nie) okazje. W swojej naiwności sądziłam, że największym problemem będzie szkliwienie, jednak nie przewidziałam okropnej tendencji płaskich powierzchni do pękania. Z ośmiu talerzy, pierwszy wypał przetrwały cztery, z czego dwa mogą mieć problem z drugim wypałem. Rezultat zobaczę już niedługo i przekonam się, czy parę tygodni mojej pracy pójdzie na marne, czy może jednak glina okaże się łaskawa. Oprócz talerzy, robiłam również poboczne projekty. Są nimi wazon, cukiernica oraz podstawa do ciast i ciasteczek. Wszystkie zostały już w pełni wykończone, więc mogę Wam je dzisiaj pokazać.