czwartek, 31 maja 2018

Co zobaczyć w Porto - najciekawsze atrakcje (część I)

Jak najlepiej opisać Porto? O czym wspomnieć, żeby przekazać klimat tego miejsca?  Najciekawsze atrakcje Porto stworzyłyby niezwykle długą listę, jako że miasto jest po prostu cudowne.  Można się w nim zakochać od pierwszego wejrzenia.  Lecąc tam nie miałam konkretnego planu zwiedzania, po prostu poszłam na żywioł, co polecam wszystkim bez wahania. 

Co zobaczyć w Porto - Cais da Ribeira


Zawsze wychodziłam z założenia, że nie warto zbyt wiele czasu poświęcać na szczegółowe planowanie pobytu w nowym miejscu, bo i tak najlepsze rzeczy zwykle odkrywam przez zupełny przypadek. Właśnie tak trafiłam do dzielnicy portowej, Cais da Ribeira, czyli w gruncie rzeczy do najsłynniejszej części Porto. Położone jest nad rzeką Duero i jest to pierwsze miejsce, do którego swoje kroki kierują turyści. 

Nabrzeże rzeki Duero jest jedyne w swoim rodzaju. Można tu znaleźć najlepsze knajpki serwujące potrawy ze świeżych owoców morza oraz bary i kafejki.  Szereg kolorowych kamieniczek tworzy piękną fasadę z przestronnym deptakiem, gdzie czuć powiew wiatru znad oceanu i słychać krzyk mew. 

Cais da Ribeira

Wystarczy jednak wejść w któreś z wąskich przejść pomiędzy budynkami, by natrafić na niesamowity labirynt wąskich uliczek. Niektóre z nich są węższe niż moje rozłożone ramiona. Wiatr i słońce nie docierają pomiędzy stłoczone kamienice, a to sprawia, że we wnętrzu tego labiryntu panuje przyjemny półmrok. Nic się tutaj nie zmieniło od setek lat, zapewne właśnie dlatego to historyczne centrum miasta zostało w całości wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Im bardziej zagłębiałam się w gąszcz uliczek, tym bardziej miałam wrażenie, że przenoszę się w czasie. W jednym z wąskich przejść zakochana para prowadziła ożywioną dyskusję bez użycia słów (za to intensywnie używając języków), po chwili przygarbiona staruszka wylała bezpośrednio na kamienny chodnik wiadro wody, strasząc przy tym kota, który uciekł sycząc za najbliższy róg. Taka sama scena mogła mieć miejsce i przed kilkuset laty, choć wtedy zapewne w powietrzu unosiłby się intensywny zapach odpadków, pomyj i innych smrodów, o których rodowodzie wolę nawet nie myśleć.

Wąskie uliczki Cais da Ribeira

Po pewnym czasie wąskie ulice mogą stać się nieco klaustrofobiczne, dlatego po eksploracji zakamarków  warto powrócić na nabrzeże Cais da Ribeira, gdzie znowu można odetchnąć pełną piersią. Ja wykorzystałam tę przestrzeń i rozłożyłam się na ławeczce, żeby w całej okazałości podziwiać najsłynniejszy most w Porto - Ponte Dom Luis I.

Nabrzeże Cais da Ribeira


Stalowy most Ponte Dom Luis I


Nowy Jork ma swój Most Brookliński, Wrocław Most Grunwaldzki, a Porto ma most Ponte Dom Luís I. To jedna z najbardziej charakterystycznych budowli tego miasta i zarazem jedna z najciekawszych atrakcji Porto.  Jak widać na powyższych przykładach niekiedy typowo użytkowa część infrastruktury potrafi stać się prawdziwą wizytówką miejsca.

Dwukondygnacyjny most na rzece Duoro był niegdyś najdłuższą tego typu budowlą na świecie. Trzeba przyznać, że jak na stalową konstrukcję rozpiętą na 172 metry, most sprawia wrażenie leciutkiego. Od razu skojarzył mi się z paryską wieżą i jak się okazało całkiem słusznie. Początkowo miał być zaprojektowany przez samego Eiffla, jednak ostatecznie projekt wykonał Teofilo Seyrig (inżynier pracujący dla wspomnianego  mistrza). 

Most Ponte Dom Luis I

Most Ponte Dom Luis I najlepiej jest oglądać właśnie z Cais da Ribeira lub ze wzgórza klasztoru da Serra do Pilar. To drugie miejsce jest moim zdecydowanym faworytem, bo przy okazji można stamtąd zobaczyć panoramę całego Porto.

Palácio da Bolsa, czyli eklektyzm totalny


Ok. Połączenie neoklasycyzmu, bombastycznego orientu w stylu neomauretańskim oraz surowej stali i szkła może przyprawić o zawrót głowy (tak tak, musiałam zajrzeć do słownika, żeby użyć tej fachowej terminologii). Ale właśnie dlatego Palácio da Bolsa to atrakcja Porto, którą koniecznie trzeba zobaczyć. 

To autentycznie niesamowity budynek, który już z zewnątrz robi wrażenie. Natomiast po wejściu do środka...  szaleństwo! Szeroka klatka schodowa z dramatycznym żyrandolem, ważącym więcej niż nakazywałaby przyzwoitość, prowadzi do bogato zdobionych sal, w których niegdyś odbywała się giełda. Na podłodze dziedzińca ułożono skomplikowaną mozaikę, oświetloną stalową konstrukcją olbrzymiego świetlika. 

Klatka schodowa w pałacu da Bolsa

Sale wypełnione są ciężkimi drewnianymi meblami, kunsztownie rzeźbionymi i starannie zachowanymi. Na ścianach freski, na sufitach ozdoby. Wszystko w starym dobrym europejskim stylu. Jednak największe wrażenie robi jedyna w swoim rodzaju sala arabska. Jest w całości, od sufitu po podłogę, bogato zdobiona. Po wejściu do niej można dostać lekkiego oczopląsu, ale po chwili przeradza się on w czysty zachwyt.

Sala arabska w pałacu da Bolsa

Palácio da Bolsa to wprost idealne miejsce na spotkania tajnego klubu bogatych i wpływowych. Nic dziwnego zatem, że obecnie jest wykorzystywany przez Stowarzyszenie Handlowe, czyli w skrócie: krezusów wielbiących porto (mowa o winie). Nigdzie lepiej nie sączyłoby się wina tak jak tam!

Księgarnia Lello, perełka Porto


To prawdopodobnie jedna z najsłynniejszych księgarń na świecie. Do tej pory kojarzyłam ją głównie ze zdjęć, ale w rzeczywistości wygląda jeszcze lepiej. Dziwne kręte schody stały się jej znakiem rozpoznawczym - swoją czerwienią i bajkowością przyciągają tłumy turystów.  Sporo cegiełek do popularności tego miejsca dorzuciła również J.K. Rowling lub raczej filmowa wersja jej serii o Harrym Potterze. Księgarnia Lello została wykorzystana w jednym z filmów jako miejsce akcji. Trzeba przyznać, że idealnie się do tego celu nadawała, bo jest autentycznie magiczna.

Schody w księgarni Lello

Wnętrze księgarni jest utrzymane w stylu Art Nouveau (tak tak, znowu sprawdzałam terminologię). Secesja sprawdza się znakomicie na tej stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Płynne faliste linie widać głównie na słynnych schodach, ale półki na książki również są bogato zdobione, a całość dopełniają bajeczne witraże. W osobnej salce można natrafić na pracującego kaligrafa, natomiast na piętrze znajduje się miejsce, gdzie trzymane są najcenniejsze książki i starodruki. Wśród nich znaleźć można również pierwsze wydania dzieł Fernanda Pessoi!

Co ciekawe, wstęp do księgarni Lello jest płatny, ale cena biletu zostaje odliczona od ceny zakupu jakiejkolwiek książki.

Wnętrze księgarni Lello

W kolejnej części najlepszych atrakcji Porto będziecie mogli przeczytać o miejscach z najpiękniejszymi azulejos, czyli słynnymi biało-niebieskimi kafelkami, o nadmorskiej fortecy, plażach, parkach, latarniach i muzeach, a także o... winie. 

22 komentarze:

  1. Super! Piękna księgarnia. Porto pierwsze do odhaczenia obecnie na mojej liście destynacji!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne Porto! Z wrocWrocł są teraz ranie połączenia, więc poluje na bilety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarzają się bardzo często. Mnie się udało za darmo, ale o tym pisałam we wcześniejszym poście :D

      Usuń
  3. Ale fajny przewodnik. Fajnie, bo Porto bardzo chciałabym odwiedzić - wiem, że to miasto ma niesamowity klimat! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mam nadzieję zatem, że wkrótce się przyda w Twojej podróży ;) wkrótce będzie ciąg dalszy :)

      Usuń
  4. Praktyczny przewodnik w pigułce. Na pewno skorzystam, bo już w sierpniu będę zwiedzać Porto. Dzięki za ten wpis:-). Zapraszam również na mojego bloga: http://www.swiatzperspektywypsychologa.pl/

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejne piękne miejsce które warto zobaczyć osobiście

    OdpowiedzUsuń
  6. Cały czas chodzi nam po głowie Portugalia zimą. :) I Porto również w planach. :) Dzięki za wpis, będzie bardzo pomocny. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe miejsce, zdecydowanie moje klimaty

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy i bardzo przydatny opis. Czekam na kolejne części tego pięknego miasta żeby nie pominąć tych ciekawostek jak np księgarnia, która prezentuję się zjawiskowo :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj tak, wszystkie te miejsce zdecydowanie zasługują, żeby je odwiedzić:) Ale powiem szczerze, że jest ich dużo dużo więcej:) A ja miałam to przeogromne szczęście, że mieszkając w Porto prawie pół roku mogłam większość z nich odwiedzić:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko część pierwsza, będą kolejne - więc i opisanych atrakcji będzie więcej ;) Pół roku w Porto? Czyżby Erasmus? :D

      Usuń
  10. Portugalia... marzenie do spełnienia! Dzięki za fajny poradnik! Kasia

    OdpowiedzUsuń
  11. Dokładnie rok temu odwiedziłam te wszystkie piękne miejsca :).

    OdpowiedzUsuń
  12. W Porto jeszcze nie byłam, a kojarzę jedynie ksiegarnie Lello. Na pewno bym do niej poszła bo uwielbiam Harry'ego Pottera :) Właściwie to jest dla mnie motywacja żeby tam jechać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tam więcej Potterowych miejsc, więc warto. Nadal ustawiają się kolejki do kawiarni, w której Rowling pisała powieść ;)

      Usuń
  13. Piekne miejsca. A most chyba jedyny w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowite miejsce! Mam nadzieję się tam niebawem wybrać. Kolorystyka Porto jest urzekająca. Coś czuję, że ciężko będzie mi wyjść z tej księgarni Lello, mimo że nie znam portugalskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprzedają tam nie tylko portugalskie książki :) można dostać publikacje w kilkunastu językach - polskiego jednak brak ;)

      Usuń