środa, 13 września 2017

Tort bezowy - nieziemski!



Torty. Najlepsze z najlepszych potrafią zrobić większe wrażenie niż jakikolwiek prezent (przynajmniej jeśli chodzi o mnie). A jednym z najlepszych jest tort bezowy.

poniedziałek, 4 września 2017

Solvang, duńskie bajkowe miasteczko w Kalifornii

W ostrych promieniach słońca wszystko wydawało się nierealne. Musiałam przesłonić oczy ręką, by zobaczyć coś więcej niż tylko oślepiające światło. Zmrużone powieki zacisnęłam tak mocno, że pozostała jedynie wąska szpara, przez którą oglądałam świat. To, co zobaczyłam, kazało mi zwątpić w stan mojego wzroku. Może jakiś dziwnym trafem odbyłam podróż w czasie i przestrzeni? Jak to możliwe, że z Kalifornii dwudziestego pierwszego wieku przeniosłam się do XIX-wiecznej Danii?

niedziela, 20 sierpnia 2017

Hearst Castle - zamek jak z szalonego snu

Zamek Hearsta to olbrzymia posiadłość z oszałamiającym widokiem na ocean i góry. Należała do magnata prasowego Williama Hearsta, który umieścił w niej niewiarygodny wprost zbiór zabytków i dzieł sztuki z całego świata. Ten oszałamiający misz masz stylów, epok i historii przyprawia o porządny zawrót głowy.

czwartek, 10 sierpnia 2017

Pacific Coast Highway, najpiękniejsza droga Ameryki

Uwielbiam jazdę samochodem. Moja fascynacja motoryzacją ogranicza się jednak jedynie do samej jazdy. O budowie silnika czy skrzyni biegów wiem tyle, ile potrzeba będąc kierowcą, czyli praktycznie nic. Potrafię co prawda wymienić koło i dolać niezbędne płyny, więc nie jest ze mnie beznadziejny przypadek. Nie mniej jednak zastanawiająca jest ekscytacja, jaką wywołuje u mnie prowadzenie samochodu. Zwykły środek lokomocji, mechaniczny sposób na przedostanie się z punktu A do punktu B, a potrafi sprawić mi niewypowiedzianą  wprost przyjemność.

czwartek, 22 czerwca 2017

Wpleć we włosy kwiaty, jesteś w San Francisco!


Są pewne piosenki, które pojawiają się automatycznie w mojej głowie, kiedy gdzieś jestem. Nie muszę ich wyszukiwać w pamięci, po prostu nagle się zjawiają i już mnie nie opuszczają, choćbym nie wiem jak bardzo się starała ich nie nucić. Kiedy więc stałam w gigantycznym korku na autostradzie prowadzącej do San Francisco, miałam w głowie tylko jeden utwór Scotta McKenziego. If you’re going to San Francisco, be sure to wear some flowers in your hair… i tak w kółko przez kilka godzin.

czwartek, 15 czerwca 2017

Degustacja win w Dolinie Napa, czyli dzień idealny


Opowiem Wam dzisiaj o czymś bardzo rzadko spotykanym. O perełce, którą coraz bardziej doceniam, a która z czasem zaczęła w mojej pamięci żyć własnym życiem i przekształcać się w coś prawie mistycznego. Opowiem Wam o dniu idealnym.

poniedziałek, 15 maja 2017

Kryzys podróżniczy i sakramenckie Sacramento

Kryzys dopadł mnie nagle. Przygniótł mnie ciężarem zmęczenia, frustracji i niesprzyjających warunków. Nie był jednak niespodziewany. Zdawałam sobie sprawę, że na którymś etapie podróży po Stanach przyjedzie moment prawdy, kiedy kolejnej próbie zostanie poddana moja wytrzymałość. Tak było poprzednim razem, tak zdarzyło się i teraz.

niedziela, 7 maja 2017

O smaku wolności, ludzkiej głupocie i sekwojach - Yosemite wita!

Jazda samochodem po Stanach jest przeżyciem samym w sobie. Na tamtejszych drogach można poczuć niczym nieposkromioną wolność. I to nie jest za duże słowo. Nie do końca potrafię określić to uczucie, ale wiem, że wypełnia od koniuszków palców po czubek głowy. Te wszystkie filmy drogi jakich się naoglądałam, w niewielkim procencie oddają smak, który pozostaje na ustach na długo po skończonej jeździe. Bo okazuje się, że wolność faktycznie potrafi smakować.

piątek, 28 kwietnia 2017

Mono Lake, miejsce nie z tego świata

Podróżowanie po Kalifornii jest jak przemieszczanie się po różnych planetach. W jednym dniu możesz zobaczyć księżycową powierzchnię Badwater Basin i wydmy niczym z Diuny w Dolinie Śmierci, by w kolejnych godzinach odnaleźć się w marsowych krajobrazach pustyni Anza Borrego. Natomiast jeśli zapuścisz się odrobinę dalej na północ, trafisz na nieziemską scenerię Mono Lake. I jest to miejsce, którego nigdy byś się nie spodziewał zobaczyć na Ziemi.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Najpiękniejsze miejsca w Dolinie Śmierci

Tym razem słów mi nie brak, a nawet mogę stwierdzić, że wręcz dostałam słowotoku. I nawet wiem od czego zacząć wpis. Co za miła odmiana. Zatem powracam do Doliny Śmierci dokładnie w tym samym miejscu, w którym skończyłam.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Oko w oko z kojotem w Dolinie Śmierci

Brakuje mi słów. Niekiedy mi się to przytrafia, przyznaję to ze smutkiem. Ale tym razem nie jest to spowodowane stresem czy zmęczeniem. Intensywnie zastanawiam się, jak rozpocząć tekst o Dolinie Śmierci, żeby jak najwierniej oddać charakter tego miejsca. I jestem w kropce. Ekstremalna? Niesamowita? Z innej planety? Czy w ogóle istnieje jedno słowo, które oddaje wszystko, co chciałabym w nim zawrzeć?